William Shakespeare
Hamlet
Akt V, scena 1


Maciej Słomczyński
Władysław Tarnawski


Maciej Słomczyński
Cmentarz.
(Wchodzi dwóch Grabarzy z łopatami i motykami)

PIERWSZY GRABARZ
Czy będzie miała chrześcijański pochówek, skoro z własnej woli szukała swego zbawienia?

DRUGI GRABARZ
Powiadam ci, że będzie miała, więc bierz się wnet do jej grobu. 
Sędzia koronny zasiadał nad nią i orzekł chrześcijański pochówek.

PIERWSZY GRABARZ
Jakże to może być, chyba że utopiła się w obronie własnej?

DRUGI GRABARZ
No, tak właśnie orzeczono.

PIERWSZY GRABARZ
Nie może to być nic innego, tylko se offendendo. Bo rzecz w tym: jeśli topię się
z rozmysłu, stanowi to czyn, a czyn ma trzy rozgałęzienia: czynienie, robienie i wykonywanie,
yrgo, utopiła się z rozmysłu.

DRUGI GRABARZ
Nie, posłuchaj tylko, mój dobry kopigrobie, - 

PIERWSZY GRABARZ
Zezwól mi rzec. Tu leży woda, dobrze, tu stoi człowiek, dobrze. Jeżeli ów człowiek podejdzie
do owej wody i utopi się, to, czy chciał, czy nie, podszedł. Zapamiętaj to sobie. 
Ale jeśli woda podeszła do niego i utopiła go, nie utopił się sam, 
yrgo, ów, co nie ponosi winy za swą śmierć, nie skraca swego życia.

DRUGI GRABARZ
Czy takie jest prawo?

PIERWSZY GRABARZ
Tak, Matko Boża, takie. Prawo śledcze sądów koronnych.

DRUGI GRABARZ
A czy pragniesz znać prawdę o tym? Gdyby nie była szlachcianką, 
pogrzebaliby ją bez chrześcijańskiego pochówku.

PIERWSZY GRABARZ
Tak, teraz gadasz do rzeczy. Tym goręcej żałować trzeba, że wielcy państwo 
mają na tym świecie więcej zachęty do topienia się i wieszania niż ich bracia w Chrystusie. 
- Ruszaj, łopato moja! Nie ma starszej szlachty niż ogrodnicy, rowów kopacze i grabarze. 
Podtrzymują oni rzemiosło Adama.

DRUGI GRABARZ
A czy był on szlachcicem?

PIERWSZY GRABARZ
Pierwszym w zbroi.

DRUGI GRABARZ
Jakże, nie miał jej przecież.

PIERWSZY GRABARZ
Co? Czyżbyś był poganinem? Jakże rozumiesz Pismo Święte? 
Czy na początku samym nie mówi ono o tym, że Adam zbroił? 
Lecz zadam ci inne pytanie: A jeśli nie odpowiesz do rzeczy, wyspowiadaj się - 

DRUGI GRABARZ
Daj pokój.

PIERWSZY GRABARZ
Któż jest ów, który buduje trwalej niż murarz, cieśla i budowniczy okrętów?

DRUGI GRABARZ
Cieśla od szubienicy, gdyż budowla jego przeżyje tysiące najemców.

PIERWSZY GRABARZ
Szczerze mówiąc, podoba mi się twój żart, szubienica nadaje się dobrze, 
lecz jak dobrze? Dobrze dla tych, którzy czynią źle, a ty źle czynisz mówiąc,  
że szubienica trwalsza jest niż kościół, yrgo, szubienica nada się dla ciebie. 
Próbuj jeszcze raz, no dalej!

DRUGI GRABARZ
"Kto buduje trwalej niż murarz, cieśla albo budowniczy okrętów?"

PIERWSZY GRABARZ
Tak, powiedz mi to i zrzuć jarzmo z grzbietu.

DRUGI GRABARZ
Matko Boża, zaraz powiem.

PIERWSZY GRABARZ
Jazda!

DRUGI GRABARZ
Na sakramenty, nie wiem.
(W dali ukazują się HAMLET I HORATIO)

PIERWSZY GRABARZ
Nie dręcz więcej swego imysłu, gdyż głupi osioł nie zmieni kroku, 
choćbyś go smagał, a jeśli ci kto zada to pytanie, odpowiedz "grabarz": 
domostwa przez niego sprządzone trwają do Sądnego Dnia. 
Idź do Yaughana i przynieś mi kwaterkę gorzałki.

(Wychodzi Drugi Grabarz. Pierwszy Grabarz kopie i śpiewa)

Za młodu kochałem, kochałem,
Myśląc, że jest to grzecznie
Spędzać, och, czas tak, jak, ach, chciałem,
I że tak będzię wiecznie.

HAMLET
Czy człowiek ów nie pojmuje tego, co czyni, śpiewając, gdy kopie grób?

HORATIO
Przyzwyczajenie sprawiło, że przychodzi mu to z łatwością.

HAMLET
To prawda, dłoń mało spracowana wrażliwsze ma dotknięcie.
(...)
Przemówię do tego człowieka. - Słuchaj no, czyj to grób?

PIERWSZY GRABARZ
Mój, panie.
A także całun od głowy do nóg,
By gość się dobrze czuł.

HAMLET
To prawda, sądzę, że jest twój, gdyż cię żywi.

PIERWSZY GRABARZ
Lecz ciebie, panie, nie żywi i nie jest twój, gdyż grób mają nie żywi,
a nieżywi, a jeśli o mnie chodzi, nie żywi mnie żywią, lecz nieżywi,
więc choć go nie użyję, bo żyję, jest mój.

HAMLET
Jak żyję, nie żywiłem do żywych żalu, lecz jako żywo, wydaje mi się, że łżesz.

PIERWSZY GRABARZ
A że łżę żywo, łgarstwo żywo uciekło ode mnie do ciebie, 
więc go używaj życia zażywając.

HAMLET
Dla jakiego człowieka to kopiesz?

PIERWSZY GRABARZ
Dla żadnego, panie.

HAMLET
Dla jakiej więc kobiety?

PIERWSZY GRABARZ
Także dla żadnej.

HAMLET
Więc kogo mają w nim pochować?

PIERWSZY GRABARZ
Pewną osobę, która była kobietą, lecz, Panie, świeć nad jej duszą, zmarła.

HAMLET
To zupełny łotr! Musimy mówić do niego prosto jak z abecadła, 
inaczej zniweczy nas igraszkami słownymi. 
Na Boga, Horatio, od trzech już lat zwracam na to uwagę: 
czasy stały się tak wytworne, że palec u nogi chłopa 
wpada na piętę dworzanina, rozkrwawiając mu odciski. 
- Od jak dawna jesteś grabarzem?

PIERWSZY GRABARZ
Był to ten spośród wszystkich dni roku, 
w którym nasz poprzedni król Hamlet pokonał Fortinbrasa.

HAMLET
Jak dawno to było?

PIERWSZY GRABARZ
Czy nie umiesz tego powiedzieć? Każdy głupiec by umiał. 
Było to właśnie tego dnia, gdy narodził się młody Hamlet, 
ten, który jest obłąkany i wysłali go do Anglii.

HAMLET
Tak, Matko Boża; a czemu wysłali go do Anglii?

PIERWSZY GRABARZ
Czemu? Bo jest obłąkany i ma tam odzyskać rozum; 
lecz jeśli nie odzyska, nie będzie to miało tam większego znaczenia.

HAMLET
Czemu?

PIERWSZY GRABARZ
Bo nie dostrzegą oni tego w nim, gdyż wszyscy są tam równie obłąkani jak on.

HAMLET
A skąd się wzięło u niego obłąkanie?

PIERWSZY GRABARZ
Z rzeczy przedziwnej, jak powiadają.

HAMLET
"Przedziwnej"? Jakiej?

PIERWSZY GRABARZ
Ano, z postradania zmysłów.

HAMLET
A na jakim podłożu?

PIERWSZY GRABARZ
Na jakim? Tu, w Danii. Jestem tu grabarzem od lat trzydziestu, 
zacząłem jako chłopak, a później jako mąż dojrzały.

HAMLET
Jak długo człowiek leży w ziemi, nim zgnije?

PIERWSZY GRABARZ
Tak prawdę powiedziawszy, to jeśli nie był zgniły przed śmiercią 
- gdyż wiele mamy francowatych zwłok w ostatnich czasach, 
które ledwie trzymają się w kupie przy złożeniu do grobu 
- to przetrzyma osiem albo dziewięć lat, garbarz przetrzyma dziesięć lat.

HAMLET
Czemuż on dłużej niż inni?

PIERWSZY GRABARZ
Jakże, panie, właśnie rzemiosło tak wygarbowało mu skórę, 
że długo wody nie przepuszcza, a właśnie skóra 
najsrożej rozkłada ci twoje skurwysyńskie martwe ciało.
Władysław Tarnawski
Wchodzą dwaj Grabarze

PIERWSZY GRABARZ
Więc ma mieć chrześcijański pogrzeb, chociaż rozmyślnie szukała swego zbawienia?

{chociaż rozmyślnie szukała swego zbawienia: 
that willfully seeks her own salvation - Grabarz przekręca wyrazy łacińskie, 
z którymi mógł się zapoznać w zakrystii: salvation zamiast damnation - 
"zbawienia" zamiast "potępienia". Podobnie dalej se offendendo zamiast se defendendo - 
"na własną szkodę" zamiast "dla własnej obrony". Tu też należy w wierszu 12 argo zamiast 
ergo - zatem.}

DRUGI GRABARZ
Mówię ci, że tak, więc bierz się zaraz do kopania grobu. Oglądacz zwłok zbadał je i orzekł, 
że ma byc chrześcijański pogrzeb.

{oglądacz zwłok: crowner (coroner)- urzędnik w Anglii, badający okoliczności 
towarzyszące wypadkom samobójstwa.}

PIERWSZY GRABARZ
Jakże to może być, jeżeli nie utopiła się we własnej obronie?

DRUGI GRABARZ
No, tak orzekli.

PIERWSZY GRABARZ
Ha, to widać było to se offendendo. Nie może być inaczej, bo cała rzecz tak stoi: 
jeżeli topię się umyślnie, jest to pewien akt; akt ma trzy odgałęzienia: działanie, 
czyn i wykonanie: argo utopiła się umyślnie.

DRUGI GRABARZ
Nie, słuchajcie no, kumie grabarzu!

PIERWSZY GRABARZ
Pozwólcie: tu jest woda, no dobrze; tu stoi człowiek, no dobrze; jeżeli człowiek pójdzie 
do wody i utopi się, to - chciał czy nie chciał - poszedł; zakonotuj to sobie. Ale jeżeli 
woda przyjdzie po niego, zatopi go, to on się sam nie topi; argo ten, kto nie jest winien 
swojej śmierci, nie skraca sobie życia.

{zakonotuj to sobie: mark you that - zapamiętaj to sobie}

DRUGI GRABARZ
Ale czy tak opiewa prawo?

PIERWSZY GRABARZ
Ano, pewnie, prawo oglądacza zwłok.

DRUGI GRABARZ
A chcecie wiedzieć, jak to jest naprawdę? Gdyby to nie była szlachcianka, 
nie miałaby chrześcijańskiego pogrzebu.

PIERWSZY GRABARZ
Ano, dobrze mówisz. I tym większa szkoda, żeby wielcy panowie mieli więcej zachęty 
do topienia się i wieszania niż ich bliźni. - Dalej, dawaj moją łopatę! Nie ma starszej 
szlachty niż ogrodnicy, kopacze rowów i grabarze. Dzięki nim istnieje zawód Adama.

{Kpiny z pretensji prostaczków, którzy zazdroszczą szlachetnie urodzonym zachęty 
do topienia się i wieszania}

DRUGI GRABARZ
Czy on był szlachcicem?

PIERWSZY GRABARZ
On pierwszy miał herb, była w nim łopata.

DRUGI GRABARZ
Ależ nie miał żadnego.

PIERWSZY GRABARZ
A to co, czyś poganin? Jakże to rozumiesz Pismo święte? Pismo święte powiada, że Adam kopał, 
a jakżeby kopał bez łopaty? Zadam ci jeszcze jedno pytanie; jeżeli mi na nie nie odpowiesz 
do sensu, przyznaj, że jesteś...

DRUGI GRABARZ
No, dalej!

PIERWSZY GRABARZ
Kto buduje mocniej i od murarza, i od cieśli okrętowego, i od zwykłego cieśli?

DRUGI GRABARZ
Ten, co robi szubienice, bo jego dzieło przeżyje tysiąc lokatorów.

PIERWSZY GRABARZ
Podoba mi się twój dowcip, słowo daję. Szubienica to dobra rzecz, ale dla tych, którzy 
robią coś złego. Otóż ty robisz źle mówiąc, że szubienica jest mocniej zbudowana od kościoła; 
argo szubienica dobra dla ciebie. Próbuj no jeszcze raz.

DRUGI GRABARZ
"Kto buduje mocniej i od murarza, i od cieśli okrętowego, i od zwykłego cieśli?"

PIERWSZY GRABARZ
No, powiedz mi to i niech będzie koniec!

DRUGI GRABARZ
Dobrze, teraz mogę powiedzieć.

PIERWSZY GRABARZ
Dalejże!

DRUGI GRABARZ
Na mszę świętą, nie potrafię.
Hamlet i Horacjo ukazują się w oddali

PIERWSZY GRABARZ
Nie łam już sobie nad tym głowy, bo kije nie przyśpieszą kroku leniwego osła. A jakby 
się jeszcze ktoś o to pytał, powiedz, że grabarz. Domy, które on robi, trwają do dnia 
Sądu Ostatecznego. Idź do Yaughana i przynieś mi dzban wina.

{Idź do Yaughana: Go, get thee to Yaughan - brak zgodności co do tekstu: Yaughan to może 
John w formie walijskiej; przypuszczają, że trzymał szynk koło teatru Pod Kulą Ziemską 
(por. Furness, I, s. 379-380)}

Drugi Grabarz wychodzi.

PIERWSZY GRABARZ
śpiewa
	Gdym kochał się za młodych dni,
	To świat był pełen krasy.
	Takim miał, jak się zdało mi,
	Zostać po wieczne czasy.

{Piosenka grabarza jest początkiem długiego wiersza lorda Vaux, pomieszczonego w antologii 
Tottel's Miscellany, drukowanej w roku 1557; forma z lekka zniekształcona.}

HAMLET
Czy ten drab nie ma poczucia swego zajęcia, że śpiewa kopiąc grób?

HORATIO
Przyzwyczajenie go z tym spoufaliło.

HAMLET
Słusznie. Mniej spracowana ręka bywa wybredniejsza w dotyku.
(...)
Pogadam z tym człekiem. - Czyj to grób, człecze?

PIERWSZY GRABARZ
Mój, panie.
	Już załatwiony jest ten gość,
	Już leży w lepkiej glinie.

HAMLET
Myślę, że naprawdę twój, bo w nim stoisz.

PIERWSZY GRABARZ
Wy, panie, stoicie poza nim, więc nie jest wasz;
co do mnie, jest mój, choć w nim nie leżę.

HAMLET
To nieprawda, żeby był twój. Grób nie jest dla żywych, lecz dla umarłych.

PIERWSZY GRABARZ
Stoję w nim, ale o niego nie stoję, niech już będzie dla kogo innego.

HAMLET
Kopiesz go dla jakiegoś mężczyzny?

PIERWSZY GRABARZ
Nie dla mężczyzny, panie.

HAMLET
To dla jakiejś niewiasty?

PIERWSZY GRABARZ
Dla żadnej niewiasty.

HAMLET
To kto ma być w nim pochowany?

PIERWSZY GRABARZ
Ktoś panie, kto b y ł niewiastą. Ale ona nie żyje, świeć Panie nad jej duszą.

HAMLET
Jak ten szelma chwyta za słowa. Musimy wyrażać się ściśle, bo nas z kretesem zjedzą 
dwuznaczniki. Na Boga, Horacjo, uważam to już od trzech lat. Wiek stał się taki subtelny, 
że wielki palec wieśniaka następuje dworakowi na piętę i uraża mu nagniotki. - 
Jak długo jesteś grabarzem?

{uważam to już od trzech lat: 
These three years I have taken note of it - 
może to aluzja do ustanowienia Prawa Ubogich z r. 1601, kiedy nałożono wysokie podatki 
na klasy posiadające. "Jeśli nie nagniotki, to sakiewki biednych dworzan ucierpiały 
przy wyznaczaniu sum, które nałeżało płacić z nakazu opiekunów dla ubogich" - wyjaśnia Dowden. 
Od ustawy z roku 1601 do chwili ukazania się dzieła w Quarto 2 upłynęły trzy lata.}

PIERWSZY GRABARZ
Zacząłem się tym trudnić ze wszystkich dni w roku właśnie w ten, 
kiedy nasz poprzedni król Hamlet zwyciężył Fortynbrasa.

HAMLET
Jak to dawno?

PIERWSZY GRABARZ
Nie wiecie? Każdy dureń potrafi powiedzieć;
właśnie tego dnia urodził się ten młody Hamlet - 
ten, co zwariował i posłali go do Anglii.

HAMLET
Aha, no dobrze, a po co posłali go do Anglii?

PIERWSZY GRABARZ
Ano daltego, że zwariował, ma tam odzyskać zmysły,
a jeżeli nie odzyska, nie zrobi to tam większej różnicy.

HAMLET
A to czemu?

PIERWSZY GRABARZ
Nikt tego u niego nie zauważy, ludzie tam tacy wariaci jak i on.

{ludzie tam tacy wariaci jak i on: 
There the men are as mad as he - 
przytyk do dziwactw angielskich, wywołujący bez wątpienia wesoły oddźwięk 
wśród widzów z paradyzu.}

HAMLET
A jakże do tego doszło, że zwariował?

PIERWSZY GRABARZ
Powiadają, że bardzo dziwnym sposobem.

HAMLET
Jakim dziwnym sposobem?

PIERWSZY GRABARZ
Ano, słowo daję, przez to, że stracił zmysły.

HAMLET
Gdzie stracił zmysły?

PIERWSZY GRABARZ
Gdzie? A tu, w Danii. Jestem tu już od małego chłopca trzydzieści lat grabarzem.

{Jestem tu już od małego chłopca trzydzieści lat grabarzem: 
I have been sexton here, man ond boy, thirty years - 
z uwag grabarza wynika, że książę Hamlet ma lat trzydzieści. Potwierdza to również dalsze 
zdanie grabarza, że czaszka Jorika, błazna królewskiego, z którym Hamlet lubił się bawić 
za jego życia, przeleżała już w grobie dwadzieścia trzy lata. Nie można jednak przywiązywać 
zbyt wielkiej wagi do tych szczegółów, bo Quarto 1 podaje, że od śmierci Jorika upłynęło 
dwanaście lat. Przyjmuje się, że scena na cmentarzu napisana została najpóźniej spośród 
dwudziestu scen tragedii, między innymi dla postarzenia wieku bohatera, który był pomyślany 
pierwotnie jako młodzieniec mniej więcej dwudziestoletni, później jako trzydziestoletni 
dojrzały mężczyzna. Na scenach teatrów, na skutek długiej tradycji aktorskiej, widz przyjmuje, 
że bohater znajduje się w połowie trzeciej dekady lat; pierwotne podkreślanie młodzieńczości 
królewicza nie zostało konsekwentnie zatuszowane przez arytmetykę grabarza. 
Na temat wieku Hamleta por. rozważania: Furness, I, s.391-393}

HAMLET
Jak długo człowiek leży w ziemi, nim zgnije?

PIERWSZY GRABARZ
Słowo daję, jeżeli nie zgnił przed śmiercią - 
bo mamy dziś dużo zarażonych nieboszczyków, co nie czekają pochówku - 
wytrzyma osiem albo dziewięć lat. Grabarz dziewięć lat.

{mamy dziś dużo zarażonych nieboszczyków, co nie czekają pochówku: 
we have many pocky corpses now-a-days, that will scare hold the laying in - 
mowa o kile, nazywanej wówczas francuską chorobą (morbus gallicus), 
gdyż jakoby z Francji w wieku XV i XVI rozpowszechniła się na całą Europę}

HAMLET
Dlaczego dłużej niż inni?

PIERWSZY GRABARZ
Ano, panie, ma skórę tak wygarbowaną przez swoje zajęcie, 
że długo nie przesiąka wodą, a woda strasznie niszczy 
tych takich synów nieboszczyków.


Hamlet - index strona główna Mysi