William Shakespeare
Hamlet
Akt V, scena 1


Józef Paszkowski
Jerzy S. Sito


Józef Paszkowski
 Cmantarz. Dwóch grabarzy z rydlami itd. wchodzi na scenę.

PIERWSZY GRABARZ 
Godziż się po chrześcijańsku grzebać kogoś, co samowolnie szuka zbawienia?

DRUGI GRABARZ
Co się tam o to pytasz; bierz się lepiej żywo do kopania. 
Fizyk był przy niej i zakwalifikował ją do chrześcijańskiego pogrzebu.

PIERWSZY GRABARZ 
Jak to być może? Nie utopiła się przecie bez przyczynienia się własnego.

DRUGI GRABARZ 
Powiadam ci, że tak zeznano.

PIERWSZY GRABARZ
Musiało być przyczynienie się, a to punkt właśnie stanowi. Kiedy się topię, 
w takim razie popełniam czyn, a czyn się popełnia trojako: 
działając, wykonywając i uskuteczniając. 
Tak więc widzisz, że się ona utopiła z umysłu.

DRUGI GRABARZ 
Ależ, pozwól...

PIERWSZY GRABARZ 
Gadaj zdrów. Tu płynie woda, dajmy na to, a tu stoi człowiek, dajmy na to: 
jeżeli człowiek pójdzie do wody i utopi się, rad nierad, to jużci nie zaprzeczy temu, 
że poszedł; ale jeżeli woda przyjdzie do niego i zatopi go, to co innego; 
wtedy nie można powiedzieć, że on się utopił. Wierzaj mi, kumie, 
że kto sam nie jest winien swojej śmierci, ten sam sobie życia nie skraca.

DRUGI GRABARZ 
Czy prawo tak mówi?

PIERWSZY GRABARZ 
Ma się rozumiec prawo fizyczne.

{Dialog ten jest parodią słynnego orzeczenia sądowego z r. 1561 w sprawie samobójstwa 
Jamesa Halla. Sam akt samobójstwa rozdzielono niejako na trzy części, argumentując, 
jak następuje: skoro James Hall, jako osoba żywa, spowodował śmierć Jamesa Halla, 
zatem aktem żywego człowieka była śmierć człowieka zmarłego, za którą musi być ukarany 
człowiek żywy, a nie umarły. Zmarły James Hall nie jest więc winien samobójstwa.}

DRUGI GRABARZ 
Chcesz wiedzieć prawdę? Gdyby to nie była dygnitarska córka, 
nie byłaby po chrześcijańsku chowana.

PIERWSZY GRABARZ 
Trafiłeś w sedno. Czy to sprawiedliwe, że panowie dygnitarze większą na tym świecie mają 
zachętę do topienia się i wieszania niż ich współbracia w Chrystusie? Podaj mi rydel. 
Nie ma dawniejszych dygnitarzy niż ogrodnicy, górnicy i grabarze, 
bo oni idą w prostej linii od ojca Adama.

DRUGI GRABARZ 
Czy Adam był dygnitarzem?

PIERWSZY GRABARZ 
A jakże? on pierwszy przecie krzyż nosił.

DRUGI GRABARZ 
Ejże, ejże! nie nosił żadnego.

PIERWSZY GRABARZ  
Czyść waść poganin? Tak-że Pismo rozumiesz? Pismo powiada, że Adam ziemię kopał: 
kopiąc, musiał ci się schylać, a jakżeby się mógł schylić nie mając krzyża? 
Zadam ci jeszcze jedno pytanie, a jeżeli mi sprytnie nie odpowiesz, to cię nazwę...

DRUGI GRABARZ 
No, no.

PIERWSZY GRABARZ  
Co to za rzemieślnik, co trwalej buduje niż murarz, cieśla i majster okrętowy?

DRUGI GRABARZ 
Szubienicznik, bo jego budowla przetrzyma tysiąc lokatorów.

PIERWSZY GRABARZ 
Podoba mi się twój dowcip. W istocie, szubienica wyświadcza przysługi, ale komu? 
oto tym, co się źle zasługują; a ponieważ ty się źle zasługujesz Bogu, twierdząc, 
że szubienica jest trwalsza niż kościół, powinna ci więc szubienica wyświadczyć 
swoją przysługę. Ale wróćmy do rzeczy.

DRUGI GRABARZ 
Któż buduje trwalej niż murarz, cieśla i majster okrętowy?

PIERWSZY GRABARZ 
O to właśnie idzie.

DRUGI GRABARZ 
Zaraz ci powiem.

PIERWSZY GRABARZ 
Słucham.

DRUGI GRABARZ
Do licha, nie mogę jakoś.

 Hamlet i Horacy ukazują się w pewnej odległości

PIERWSZY GRABARZ  
Nie łam sobie już nad tym mózgownicy; osła batem nie popędzisz; 
a kiedy cię kto o to jeszcze raz zapyta, to mu powiedz: grabarz. 
Domy jego roboty przetrwają do dnia sądu. 
Idź do szynku i przynieś mi półkwaterek gorzałki.

 Drugi Grabarz wychodzi. 
Pierwszy Grabarz kopie i śpiewa

	Za młodu - o, gdyby ten wiek mógł powrócić!
	Miłostki mym były żywiołem;
	Pokochać, odkochać, uścisnąć, porzucić,
	To u mnie zwyczajnym szło kołem.

{Piosenkę grabarza, której autorem jest lord Vaux, znajdujemy w wydanej w r. 1557 
antologii 'Tottels' Miscelany'.}

HAMLET
Czy ten człowiek nie zna natury swego rzemiosła?
Śpiewa przy kopaniu grobu.

HORACY
Przyzwyczajenie wyrobiło w nim ten rodzaj swobody.

HAMLET
Tak to bywa we wszystkim; im mniej się do czego rękę przykłada, 
tym delikatniejsze jej czucie.
(...)
Muszę pomówić z tym człowiekiem. Czyj to grób, przyjacielu?

PIERWSZY GRABARZ  
Mój.

Śpiewa
	Oto cały sprzęt potrzebny
	Dla tutejszych gości.

HAMLET
Twój, nie przeczę, bo w nim siedzisz.

PIERWSZY GRABARZ 
Waspan w nim nie siedzisz, toteż on nie waspana; 
co do mnie, nie siedzę w nim, a jednak jest moim.

HAMLET
Twoim więc jest, bo w nim stoisz.

PIERWSZY GRABARZ 
Nie stoję w nim; stoję tam pod kościołem.


{"W oryginale gra słów polegająca na podwójnym znaczeniu słowa 'to lie' - leżeć i kłamać,
czego przekład nie oddaje"}

HAMLET
Cóż to za jegomość ma leżeć w tym grobie?

PIERWSZY GRABARZ 
Żaden jegomość.

HAMLET
A więc kobieta.

PIERWSZY GRABARZ 
Kobieta też nie.

HAMLET
Więc któż tu będzie pochowany?

PIERWSZY GRABARZ 
Ktoś, kto był kobietą, ale wieczne jej odpoczywanie, bo umarła.

HAMLET
Cięty hultaj! Trzeba nam ważyć słowa, inaczej igraszka ich wystrychnie nas na dudków. 
Zaprawdę, mój Horacy, świat się stał tak dowcipny, od trzech lat to uważam ,
że chłop swoim wielkim palcem u nogi nagniotków nabawia dworaka następując mu na pięty. 

{"Prawdopodobnie aluzja do wprowadzonego w r. 1601 'Prawa ubogich' i wysokich podatków na 
klasy posiadające. Drugie wydanie 'Hamleta' ukazało się w r. 1604 - stąd więc mowa o trzech 
latach"}

Od jak dawna jesteś grabarzem?

PIERWSZY GRABARZ 
Dniem, w którym zacząłem tę profesję, 
był właśnie ten dzień roku spomiędzy wszystkich innych, 
w których nieboszczyk nasz król Hamlet pobił Fortynbrasa.

HAMLET
Jakże to dawno?

PIERWSZY GRABARZ 
Nie wiesz waspan? Każdy smyk u nas wie o tym. 
Było to tego dnia, kiedy młody Hamlet przyszedł na świat; 
ten sam, co to zwariował i został wysłany do Anglii.

HAMLET
Czy tak? A dlaczegóż on został wysłany do Anglii?

PIERWSZY GRABARZ 
Dlatego właśnie, że zwariował. Ma on tam rozum odzyskać; 
ale chociażby go nie odzyskał, nie będzie tam o to kłopotu.

HAMLET
Dlaczego?

PIERWSZY GRABARZ 
Bo tam tego nie dostrzegą nawet; tam wszyscy wariaci, tak jak on.

HAMLET
Skutkiem czego on zwariował?

PIERWSZY GRABARZ 
Skutkiem pewnej przyczyny.

HAMLET
Jakiej przyczyny?

PIERWSZY GRABARZ 
Skutkiem utraty rozumu.

HAMLET
Gdzieżby to być mogło?

PIERWSZY GRABARZ 
Gdzie? Tu, w Danii, której ziemię kopię od lat trzydziestu.

{Sprawa wieku Hamleta do dziś jest przedmiotem dociekań szekspirologów. 
Z danych zawartych w tekście należałoby mu przysądzić trzydzieści lat. 
Według wydania z r. 1603 miałby mieć raczej około dwudziestu pięciu lat, 
i takiż wiek przyznaje mu na ogół tradycja teatralna.}

HAMLET
Jak długo może kto leżeć w ziemi, nim zgnije?

PIERWSZY GRABARZ 
Jeżeli nie zgnił przed śmiercią (co się w tych czasach zdarza, mamy bowiem ciała, 
które pod tym względem nie czekają aż się je w ziemię włoży), 
to może przeleżeć jakie osiem albo dziewięć lat. Garbarz przeleży lat dziesięć.

HAMLET
Dlaczego ten jeden więcej niż drudzy?

PIERWSZY GRABARZ 
Bo mu jego rzemiosło tak wygarbowało skórę, że kawał czasu może wodę wstrzymać; 
a woda, panie, jest straszliwą naszych grzesznych ciał niszczycielką. 

Jerzy S. Sito
Cmentarz. Świeżo wykopany grób. Cosy. Brama. Wchodzi dwóch grabarzy z łopatami i kilofami; 
przygotowują się do roboty.

PIERWSZY GRABARZ
Czy taka, co to sama szuka dla siebie zbawienia, może mieć chrześcijański pochówek?

DRUGI GRABARZ
Mówię ci, że może. Mogiła ma być zwyczajna. Kop! Sędzia sprawę roztrząsał i orzekł, że 
chrześcijański.

PIERWSZY GRABARZ
Jakże to możliwe? Chyba że się utopiła w obronie własnej...

DRUGI GRABARZ
A jakże?! To dowiedzione! 

PIERWSZY GRABARZ
Musi być "se offendendo"; inaczej być nie może. Bo chodzi o to: jeśli ja sam topię się 
świadomie, znaczy się, że popełniam czyn! A czyn ma trzy czynniki: czynić, robić, wykonać. 
Znaczy się, że utonęła świadomie.

DRUGI GRABARZ
Posłuchaj no. Wszystko ci trza kłaść do głowy łopatą...

PIERWSZY GRABARZ
Odczep się. Tu, jest woda. Tak? Dobra. Tu stoi człowiek. Dobra? Jak on do tej wody wlezie i 
jak się utopi, to znaczy, że sam do niej poszedł. Rozumiesz? Ale jak woda do niego przyjdzie 
i jak go utopi, to znaczy, że się sam utopił. Znaczy się, że kto sam nie jest winien, ten się 
sam nie zabił!

DRUGI GRABARZ
Ale czy jest takie prawo?!

PIERWSZY GRABARZ
No pewnie! Na śledztwie.

DRUGI GRABARZ
Chcesz wiedzieć prawdę? Jakby nie była taka wielka pani, nie miałaby chrześcijańskiego 
pochówku. O!

PIERWSZY GRABARZ
Ano, pewnie. Tak już jest! Panowie to się mogą topić i wieszać, ale ty tylko spróbuj...! No, 
do łopaty! Nie ma na całym świecie godniejszego zawodu, jak ogrodnik, grabarz, czy taki, co 
kopie rowy. To był zawód Adama!

Schodzi do grobu.

DRUGI GRABARZ
Czy Adam to był szlachcic?

PIERWSZY GRABARZ
Pewnie; bo nosił szpadel!

DRUGI GRABARZ
Też gadanie!

PIERWSZY GRABARZ
Co? Żydem jesteś? Tak Pismo święte rozumiesz? Pismo mówi, że kopał. A jak mógł kopać bez 
szpadla? Zapytam cię jeszcze o coś. Jak znowu odpowiesz bez sensu, będziesz żałował...

DRUGI GRABARZ
No, gadaj!

PIERWSZY GRABARZ
Kto buduje mocniej niż murarz, majster okrętowy i cieśla?

DRUGI GRABARZ
Taki, co stawia szubienice. Bo jego budowa przetrzyma i tysiąc lokatorów!

PIERWSZY GRABARZ
A to ci kawał! Jak zdrowia pragnę! Dobre! Szubienica jest dobra. A dlaczego jest dobra? Bo 
dobrze robi tym, co źle robią. Źle robisz, na przykład, bo mówisz, że szubienica jest 
mocniejsza niż kościół. Znaczy się, szubienica dobrze by ci zrobiła! No, zgaduj dalej...

DRUGI GRABARZ
Kto buduje mocniej niż murarz, majster okrętowy i cieśla...?

PIERWSZY GRABARZ
No, jazda! To się wypróżnisz!

DRUGI GRABARZ
Zaraz ci powiem...

PIERWSZY GRABARZ
No?

DRUGI GRABARZ
Nie, nie wiem.

PIERWSZY GRABARZ
Dobra. Już się tak nie wysilaj. Taki z ciebie osioł, że można cię bic po łbie, a i tak nie 
przyspieszysz. Jak cię ktoś o to zapyta, to powiedz, że grabarz. Jego domy stać będą aż do 
końca świata! Ruszaj się! Wyskocz do Jana i przynieś mi ćwiarteczkę!

Drugi grabarz wychodzi.
Hamlet w przebraniu marynarza wchodzi z Horacym na cmentarz. Pierwszy grabarz kopie grób i 
śpiewa.

	Jak byłem młody, to kochałem,
		Ot, dla zabicia czasu,
	I tak se w tym zasmakowałem,
		Że nie szczędziłem fi... fi... fi...

HAMLET
Czy ten bałwan nie zdaje sibie sprawy ze swojego zajęcia?
Śpiewa kopiąc grób?

HORACY
Przyzwyczajenie nauczyło go obojętności.

HAMLET
Tak... Niespracowane dłonie są bardziej wrażliwe...
(...)
Pogadam z nim.

występuje do przodu

Człowieku, czyj to grób kopiesz?

PIERWSZY GRABARZ
Mój, panie.

śpiewa

	...I dół gliniany wyszykować
		Tyle gościowi zostało...

HAMLET
Rzeczywiście, twój własny. Bo w nim odpoczywasz!

PIERWSZY GRABARZ
Pewnie, że nie twój, panie! Bo ty w nim nie leżysz. A do mnie i tak należy, choć w nim nie 
leżę!

HAMLET
Kłamiesz. Choć w nim leżałeś, nie należy do ciebie. To jest grób dla umarłych, a nie dla 
żywych. Leżysz, bracie, jak długi!

PIERWSZY GRABARZ
No więc?! Należy do tego, co leży. Nie? Zatem do mnie! I tego, co będzie w nim leżał.

HAMLET
A któż to będzie w nim leżał? Mężczyzna?

PIERWSZY GRABARZ
Nie, panie.

HAMLET
A więc kobieta?

PIERWSZY GRABARZ
I nie kobieta.

HAMLET
Kogóż więc tu pochowają?

PIERWSZY GRABARZ
Kogoś, kto był kobietą. Ale już nią nie jest. Wieczny jej odpoczynek, bo nie żyje.

HAMLET
Cóż za skończony łajdak! Muszę uważać na słowa, inaczej przechytrzy mnie całkiem. Na Boga, 
Horacy! Od trzech już lat obserwuję naszą epokę; jest taka wybredna, że chłop depce po 
piętach dworzanom. Od jak dawna jesteś grabarzem?

PIERWSZY GRABARZ
Ze wszystkich dni w roku wybrałem ten jeden jedyny, kiedy nieboszczyk król Hamlet pokonał 
Fortynbrasa...

HAMLET
Kiedyż to było?

PIERWSZY GRABARZ
Nie wiesz? Każdy dureń ci powie. W ten sam dzień, kiedy urodził się Hamlet; młody Hamlet. 
Ten, co zwariował i wyjechał do Anglii.

HAMLET
Ach, tak... A czemuż to on wyjechał do Anglii?

PIERWSZY GRABARZ
No, przecież mówię, że zwariował! Tam go wyleczą. A jak i nie wyleczą, to drobiazg...

HAMLET
Czemu?

PIERWSZY GRABARZ
I tak nikt tego nie zauważy. Wszyscy tam mają źle w głowie!

HAMLET
A... jakże się to stało, że zwariował...?

PIERWSZY GRABARZ
Mówią, że bardzo dziwnie.

HAMLET
Dlaczego dziwnie?

PIERWSZY GRABARZ
No, bo stracił rozum.

HAMLET
Ale dlaczego? Na jakim - tle...?

PIERWSZY GRABARZ
Jakże - na duńskim! Rodzonym! Trzydzieści lat jestem już tu grabarzem. Od maleńkości!

HAMLET
Jak długo leży człowiek w ziemi, zanim nie zgnije?

PIERWSZY GRABARZ
Prawdę mówiąc, jeśli nie zgnił przed śmiercią, a sporo mamy takich francownych klientów, co 
ledwie przetrzymają pochówek, to może i osiem, i dziewięć lat przeleżeć! Taki, co skóry 
garbuje, przetrzyma dziesięć.

HAMLET
Czemuż to dłużej od innych?

PIERWSZY GRABARZ
Bo tak se wyprawi skórę przy robocie, że nie puszcza wody. A woda - pierwszy wróg skurczybyka 
nieboszczyka.
Hamlet - index strona główna Mysi