William Shakespeare
Hamlet
Akt IV, scena 7


Oryginał
Stanisław Barańczak
Józef Paszkowski
Maciej Słomczyński
Władysław Tarnawski


Oryginał
KING CLAUDIUS
Hamlet return'd shall know you are come home:
We'll put on those shall praise your excellence
And set a double varnish on the fame
The Frenchman gave you, bring you in fine together
And wager on your heads: he, being remiss,
Most generous and free from all contriving,
Will not peruse the foils; so that, with ease,
Or with a little shuffling, you may choose
A sword unbated, and in a pass of practise
Requite him for your father.

LAERTES 
I will do't:
And, for that purpose, I'll anoint my sword.
I bought an unction of a mountebank,
So mortal that, but dip a knife in it,
Where it draws blood no cataplasm so rare,
Collected from all simples that have virtue
Under the moon, can save the thing from death
That is but scratch'd withal: I'll touch my point
With this contagion, that, if I gall him slightly,
It may be death.

Stanisław Barańczak
KRÓL
			Kiedy Hamlet
Przybędzie, dowie się o twym powrocie.
Wtedy naślemy na niego gadułów,
Co zaczną sławić twój szermierczy talent
I komplementom Francuza nadadzą
Jeszcze świetniejszy połysk. Koniec końców,
Sprowokujemy księcia do zawodów,
Stawiając na was pokaźne zakłady.
On, wyższy nad trywialną podejrzliwość,
Skłonny do gestu, zresztą nieuważny,
Nie zechce poddać broni oględzinom.
Łatwo ci będzie tak pomanewrować,
By wybrać floret z nie stępionym czubkiem
I, dzięki temu podstępowi, pierwszym
Pchnięciem wziąć odwet za ojca.

LAERTES
			Tak, ale
Ten święty cel wymaga namaszczenia
Broni. Kupiłem kiedyś od znachora
Maść tak zabójczą, że gdy nią pomazać
Koniuszek noża, najlżejsze draśnięcie
Przynosi śmierć - i nie ma kataplazmu,
Nie ma na całej ziemi takich ziół,
Którymi można by się wyratować.
Zanurzę czubek floretu w tym jadzie:
Wystarczy jedno lekkie zadrapanie,
By Hamlet zginął.


Józef Paszkowski
KRÓL
Hamlet przybywszy dowie się, żeś wrócił.
Głosić będziemy przed nim twoją zręczność
I sławę, którą ci zrobił ów Francuz,
W dublet powleczem werniksem. Wyjdź wtedy
I przyjm spotkanie z nim, do którego 
Znajdziesz sposobność. Jego lekkomyślność,
Niepodejrzliwość i szlachetność sprawią,
Ze nie obejrzy kling, z łatwością zatem,
Chociażby trochę używszy podstępu,
Będziesz mógł wybrać rapier nie stępiony
I umiejętnym pchnięciem odwetować
Smierć ojca.

LAERTES
	Zrobię tak i dla pewności
Nabalsamuję ostrze mego miecza.
Nabyłem od pewnego szarlatana
Taką maść, że gdy nóż w niej umaczany 
Najmniej zadraśnie żyjącą istotę,
Nie ma pomiędzy najzbawienniejszymi
Ziołami środka, który by potrafił
Uchronić ją od śmierci. Tym to jadem
Miecz mój omaszczę; niech go drasnę tylko,
Już będzie po nim.

Maciej Słomczyński
KRÓL
Hamlet wróciwszy dowie się, że jesteś
Na powrót w domu. Polecimy ludziom,
By wychwalali twoją doskonałość
I blask podwójny przydawali sławie,
Którą otoczył cię ów Francuz, wówczas
Doprowadzimy wreszcie do spotkania
Waszego, zakład stawiając na obu.
On, roztargniony, niezwykle szlachetny, 
I mając wzgardę dla podejrzliwości,
Nie będzie ostrzy sprawdzał, więc z łatwością
Albo z szalbierstwem małym weźmiesz rapier
Nie przytępiony, a pchnięcie podstępne
Odwet za ojca weźmie.

LAERTES
			Tak uczynię.
A jeszcze rapier namaszczę substancją
Od szarlatana pewnego kupioną
I tak śmiertelną, że nóż nią dotknięty,
Gdy krew upuści, wówczas i najtęższy
Okład z ziół rzadkich o największej mocy,
Zebranych w blasku księżyca, nie zbawi
Od śmierci tego, który choćby drobne
Ma zadraśnięcie. Dotknę mego ostrza
Tym jadem, abym zraniwszy go lekko,
Śmierć zadał.


Władysław Tarnawski
KRÓL
			Po przybyciu
Usłyszy Hamlet, żeście powrócili,
My nań naślemy takich, co wychwalać
Mistrzostwo wasze będą i podwójny
Nadadzą połysk rozgłosowi, który
Zrobił wam Francuz, aż i doprowadzą
Do tego, że staniecie do zawodów,
A między nami będzie o was zakład.
Hamlet, niedbały, pełen szlachetności
I żadnych zdrad nieświadom, nie obejrzy
Floretów, wy zaś zgoła bez trudności
Czy przy pomocy jakiejś sztuczki wybrać
Zdołacie floret pozbawiony gałki
I w tym czy owym starciu pomścić ojca.

LAERTES
Zgadzam się i w tym celu broń namaszczę
Czymś, co kupiłem raz od ulicznego
Przekupnia leków. Maść to tak śmiertelna,
Że dość w niej nóż umoczyć i upuścić
Krwi kroplę, a nie znajdzie nikt pod słońcem
Takiego kataplazmu, zrobionego 
Z wszelakich ziół, co mają moc leczniczą,
Ażeby śmierć odwrócić od istoty,
Która doznała choćby najmniejszego
Draśnięcia. Jadem tym zaprawię ostrze,
By i najlżejszy cios był zabójczy.


{floret (z franc. fleuret) - szpada do fechtowania ze stępionym ostrzem.

kataplazm (z grec. kataplassein=pomazać, nasmarować) - ciepłe okłady 
z substancji oleistych, zawiniętych w płótno.}

(689-713)

Hamlet - index strona główna Mysi