William Shakespeare
Hamlet
Akt I, scena 3


Oryginał
Stanisław Barańczak
Józef Paszkowski
Jerzy S. Sito
Maciej Słomczyński
Władysław Tarnawski


Oryginał
LORD POLONIUS 
Yet here, Laertes! aboard, aboard, for shame!
The wind sits in the shoulder of your sail,
And you are stay'd for. There; my blessing with thee!
And these few precepts in thy memory
See thou character. Give thy thoughts no tongue,
Nor any unproportioned thought his act.
Be thou familiar, but by no means vulgar.
Those friends thou hast, and their adoption tried,
Grapple them to thy soul with hoops of steel;
But do not dull thy palm with entertainment
Of each new-hatch'd, unfledged comrade. Beware
Of entrance to a quarrel, but being in,
Bear't that the opposed may beware of thee.
Give every man thy ear, but few thy voice;
Take each man's censure, but reserve thy judgment.
Costly thy habit as thy purse can buy,
But not express'd in fancy; rich, not gaudy;
For the apparel oft proclaims the man,
And they in France of the best rank and station
Are of a most select and generous chief in that.
Neither a borrower nor a lender be;
For loan oft loses both itself and friend,
And borrowing dulls the edge of husbandry.
This above all: to thine ownself be true,
And it must follow, as the night the day,
Thou canst not then be false to any man.
Farewell: my blessing season this in thee!

Stanisław Barańczak
POLONIUSZ
Ty jeszcze tutaj? Na pokład, na pokład!
Wiatr już dłoń kładzie na ramieniu żagla,
Statek na ciebie tylko czeka. W drogę!
Z błogosławieństwem weź te parę przestróg
I zapisz je w pamięci. Niestosownej
Myśli nie zmieniaj w słowo ani w czyn.
Z ludźmi bądź prosty, ale nie prostacki.
Przyjaciół, zwłaszcza tych wypróbowanych,
Przykuj do serca stalową obręczą,
Lecz nie podawaj ręki pierwszym lepszym 
Niedopierzonym chłystkom. Strzeż się zwady,
Ale gdy do niej dojdzie, niech przeciwnik
Ciebie się strzeże. Wysłuchuj każdego, 
Mów do niewielu. Wobec innych bądź
Krytyczny, lecz ich głośno nie krytykuj.
Żyj na poziomie, na jaki cię stać,
Ale nie szalej; ubieraj się dobrze,
Lecz bez przesady, bowiem strój to człowiek,
A już szczególnie we Francji im wyżej
Kto stoi, tym jest bardziej na to czuły.
Pożyczek nie bierz ani nie udzielaj,
Bo dług to zawsze strata - czy pieniędzy,
Czy przyjaciela; zresztą pożyczanie
Z gospodarnością nie bardzo się godzi.
A najważniejsze, byś zawsze był wierny
Samemu sobie i - co za tym idzie
Jak noc za dniem - byś innym też nie kłamał.
Bądź zdrów. I niechaj to błogosławieństwo
Utwierdzi w tobie wszystkie owe prawdy.

Józef Paszkowski
POLONIUSZ
Laertes jeszcze tu? Dalej na okręt!
Wiatr wzdyma żagle, czekają na ciebie,
Raz jeszcze daję ci błogosławieństwo
Na drogę.

kładzie rękę na głowie synowi

	Weź je i wraź sobie w pamięć
Tych kilka przestróg: Nie bądź skorym myśli
wprowadzać w słowa, a zamiarów w czyny.
Bądź popularnym, ale nigdy gminnym.
Przyjaciół, których doświadczysz, a których 
Wybór okaże się być ciebie godnym,
Przykuj do siebie żelaznymi klamry;
Ale nie plugaw sobie rąk uściskiem
Dłoni pierwszego lepszego socjusza.
Strzeż się zatargów, jeśli zaś w nie zajdziesz,
Tak się w nich znajduj, aby twój przeciwnik
Nadal się ciebie strzec musiał. Miej zawżdy
Ucho otworem, ale rzadko kiedy
Otwieraj usta. Chwytaj zdania drugich,
ale sąd własny zatrzymuj przy sobie.
Noś się kosztownie, o ile ci na to
Mieszek pozwoli, ale bez przesady;
Wytwornie, ale niewybrednie; często
Bowiem ubranie zdradza grunt czzłowieka 
I pod tym względem Francuzi szczególniej
Są pełni taktu. Nie pożyczaj drugim
Ani od drugich; bo pożyczkę daną
Tracim najczęściej razem z przyjacielem,
A bramą psujem rząd potrzebny w domu.
Słowem, rzetelnym bądź sam względem siebie,
A jako po dniu noc z porządku idzie,
Tak za tym pójdzie, że i względem drugich
Będziesz rzetelnym. Bądź zdrów; niech cię moje 
Błogosławieństwo utwietrdzi w tej mierze.

{Podobne wskazówki znajdujemy we współczesnych Szekspirowi dziełach Lyly'ego, 
Bacona czy ministra królowej Elżbiety, lorda Cecila, którego niektórzy szekspirolodzy 
uważają za prototyp Poloniusza.}

Jerzy S. Sito
POLONIUSZ
Masz! Weź na drogę moje błogosławieństwo-
i parę wskazówek
do zapisania w pamięci.
Myśli nie przyodziewaj w słowa;
ani tym bardziej w czyny, jeśli myśl
nierozważna...
Bądź szczery,
lecz nie bądź wulgarny.
Przyjaciół, których wypróbujesz,
przywiąż do swego serca łańcuchem
ze stali...
Lecz nie osłabiaj dłoni uściskami
z lada kim,
z pierwszym lepszym towarzyszem...
Wystrzegaj się kłótni.
Lecz jeśli już wkroczysz, 
pamiętaj,
aby wróg twój musiał bać się 
ciebie.
Słuchaj każdego, lecz mów do nielicznych.
Przyjmuj sąd innych,
swój-
zostaw dla siebie.
Ubieraj się według możliwości portfela:
Bogato raczej niż wyzywająco.
Ubiór często określa człowieka;
szczególnie we Francji.
Tam ludzie wpływowi
są pod tym względem wybredni.
Nie pożyczaj nikomu i od nikogo.
Ten, który pożycza-
traci przyjaciół i traci pieniądze...
Długi zaś uczą rozrzutności.
Ale przede wszystkim-
bądź wierny sobie;
wobec nikogo nie będziesz wtedy fałszywy.
Jedno wynika z drugiego,
jak dzień wynika z nocy.
Żegnaj.
Moje błogosławieństwo niechaj będzie z tobą.

Maciej Słomczyński
POLONIUSZ
Jeszcze tu jesteś, Laertesie! Wstydź się!
Zmykaj na pokład, na pokład! Wiatr przysiadł
Na twego żagla ramionach, czekają 
Na ciebie tylko.Weź błogosławieństwo!
Tych rad kilkoro zanotuj w pamięci:
Myśli słowami nie objawiaj ani
Uczynkiem myśli swej niedowarzonej.
Bądź poufały, lecz nigdy prostacki.
Przyjaciół, których już wypróbowałeś,
Skuj z duszą swoją stalową obręczą.
Lecz nie ogłupiaj swej dłoni uściskiem
Nowo wyklutych i nieopierzonych
Twych towarzyszy. Nie wchodź nigdy w zwadę;
Lecz, skoro wszedłeś, czyń tak, by przeciwnik
Uląkł się ciebie. Daj ucho każdemu,
Lecz głos nielicznym. Słuchaj wszelkich sądów,
Lecz swój zatrzymaj. Noś kosztowne szaty,
Takie, na jakie sakiewka zezwoli,
Lecz nie zanadto wyszukane; drogie,
Lecz nie jaskrawe. Często bowiem ubiór
Obwieszcza, jakim jest człowiek. Francuzi,
Najwyżsi rodem i stanem, zwracają
Na owe sprawy szczególną uwagę.
Nie bądź dłużnikiem, ani wierzycielem,
Gdyż pożyczając utracisz pieniądze
Wraz z przyjacielem, a biorąc pożyczkę
Przytępisz ostrze swej gospodarności.
A nade wszystko: zostań wierny sobie,
Za tym pójść musi, jakby dzień za nocą,
Że nie okażesz fałszu innym ludziom.
Żegnaj, a niechaj z mym błogosławieństwem
Dojrzewa w tobie to wszystko.

Władysław Tarnawski
POLONIUSZ
	Leartesie,
Wy jeszcze tu? To wstyd, na pokład, prędzej!
Wiatr na ramieniu siadł waszego statku
I oczekuje was. Tak, zabierz moje
Błogosławieństwo, staraj się też wpisać
W pamięci księgę parę tych wskazówek:
Języka myślom swoim nie udzielaj
Ni czynu żadnej niewłaściwej myśli.
Przystępny bądź, lecz nie za pan brat z każdym.
Wypróbowanych jeśli masz przyjaciół,
To ich do duszy przykuj obręczami
Ze stali, lecz nie pospolituj dłoni
Poufałością z pierwszym lepszym, świeżo
Wyklutym z jajka i nieopierzonym
Kolegą. Staraj się nie wdawać w kłótnie,
Lecz gdy raz wdasz się, tak postępuj, aby
Przeciwnik popamiętał cię. Miej ucho
Dla wszystkich, ale głos li dla niewielu,
Wysłuchaj wszystkich zdań, lecz swoje własne
Dla siebie chowaj. Strój się tak kosztownie,
Jak kieska twa pozwoli, ale tego
Objawem niech nie będzie fantastycznośc,
Z bogactwem niech nie łączy się jaskrawość,
Bo szata nieraz krzyczy o człowieku;
Francuzi zaś stojący na świeczniku,
Z szlachetnych rodów - na tym punkcie bardzo
Są czuli. Drugim nie pożyczaj ani
Od drugich; w pierwszym z tych wypadków nieraz
Pożyczka znika razem z przyjacielem,
A drugi stępia ostrze oszczędności.
Teraz zaś najważniejsza rzecz ze wszystkich:
Samemu sobie wierny bądź, a za tym
Pójdzie, jak noc za dniem, że wobec drugich
Ufności również nigdy nie zawiedziesz.
Bądź zdrów o niech błogosławieństwo moje
W tym wszystkim cię utwierdzi.

(582-617)


{Wskazówki udzielane synowi przez Poloniusza stanowią swego rodzaju kodeks 
mądrości życiowej dworaków i młodzieży angielskiej, wywodzącej się z rodzin szlacheckich, 
a uzupełniającej swe wykształcenie w podróżach na kontynent. 
Podobne maksymy z epoki Odrodzenia zawiera powieść Johna Lyly'ego pt. Euphues (1579), 
zwłaszcza w uwagach Euphuesa skierowanych do Philautusa, a także zbiór wskazówek Franciszka 
Bacona pt. Essays, Counsels, Civil and Moral (1597).
Również podskarbi i pierwszy minister królowej Elżbiety w ciągu całego prawie jej panowania, 
zostawił dziesięć przykazań dla syna, stanowiących przykład współczesnej pedagogiki 
szlacheckiej. Dover Wilson uważa go za prototyp Poloniusza. 
Szekspir, związany z obozem Essexa i Southamptona, zwalczanych przez Burleigha, spiętrza 
sarkazm za sarkazmem na głowie starego, zdziecinniałego sekretarza stanu na dworze Klaudiusza. 

Najważniejsza rzecz ze wszsytkich: Samemu sobie wierny bądź: 
This above all: to thine own self be true - znakomita maksyma, niestety, 
Poloniusz ciągle jej się w postępowaniu i słowach sprzeniewierza.}
Hamlet - index strona główna Mysi